Polska fabryka gumy do żucia w posiadaniu producenta Mentosów i Chupa Chups
Mowa tu o zakładzie znajdującym się w Skarbimierzu, który funkcjonuje od 2008 roku. Oprócz niego Mondelez ma w Polsce jeszcze wiele innych fabryk, np. w Cieszynie, Bielanach Wrocławskich, Jankowicach, Jarosławiu, Płońsku i Tomaszowie Mazowieckim.
Firma Perfetti Van Melle postanowiła przejąć wytwórnię gum do żucia w Skarbimierzu. Jednym z warunków transakcji postawionych przez Mondelez było utrzymanie miejsc pracy dla 600 zatrudnionych osób.
Układ przyniesie obopólną korzyść. Prezes Van Melle powiedział: Przejęcie to doskonale wpisuje się w nasz strategiczny cel, jakim jest osiągnięcie pozycji światowego lidera w segmencie gum do żucia. Oczekujemy dalszego wzmocnienia naszego portfolio produktowego, zdolności produkcyjnych, dystrybucji rynkowej i wyników finansowych. Podwoimy naszą wielkość w Ameryce Północnej i zwiększymy nasz zasięg w Europie, obsługując większą liczbę konsumentów naszymi ulubionymi markami.
Mondelez natomiast zapewnia, że sprzedaż fabryki pozwoli mu bardziej skoncentrować się na generowaniu większych przychodów ze sprzedaży innych kategorii słodyczy. Czekolada, ciastka i wypiekane przekąski generują dla Mondelez 80% zysków, gdzie w 2012 roku stanowiły jedynie 59%.
Przeciętne miesięczne wynagrodzenie Polaków cały czas pnie się w górę i szacuje się, że nadal tak pozostanie. Według Marcina Klucznika, który jest ekspertem Polskiego Instytutu Ekonomicznego, płace w całej gospodarce wzrosną w przyszłym roku o 10,3%.
Dodatkowo wraz z początkiem Nowego Roku pojawią się podwyżki dla sfery budżetowej i nauczycieli. A to oznacza, że nadal możemy liczyć na to, że wzrost płac będzie przeganiał wzrost cen.
Jak odnoszą się do tego eksperci? Główna ekonomistka Banku Pocztowego, Monika Kurek komentuje tę sytuację w następujący sposób: biorąc pod uwagę wszystko to, co ma zaistnieć od 1 stycznia 2024 r., tj. pierwsza podwyżka płacy minimalnej (a od 1 lipca druga), podwyżki płac dla sfery budżetowej o 20 proc. i dla nauczycieli o 30 proc., dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw pozostanie w 2024 r. dwucyfrowa.
źródło: https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-dwucyfrowy-wzrost-wynagrodzen-srednia-krajowa-mocno-w-gore,nId,7220812
Nie ma się co oszukiwać, święta to czas, w którym ludzie bardzo intensywnie dokonują zakupów przez internet. Grupa InPost przekonała się o tym na własnej skórze. 19 grudnia kurierzy mieli ręce pełne roboty, bo musieli dostarczyć ponad 250 paczek na sekundę. To prawdziwy świąteczny szał!
I choć zazwyczaj sezon wytężonej pracy dla kurierów zaczyna się już w Black Friday, a im bliżej świąt, tym ruch w biznesie jest coraz większy, to jednak trzeba przyznać, że ww. wynik robi wrażenie.
Prezes i założyciel InPost, Rafał Brzoska, podsumował to zdarzenie w kilku słowach: nasze unikalne rozwiązania, niezawodny zespół oraz rozwinięta infrastruktura logistyczna wspólnie przyczyniły się do tego sukcesu. Dzięki temu możemy zagwarantować naszym klientom, że ich przesyłki dotrą na czas, a świąteczne zakupy będą przyjemnością.
źródło: https://www.dlahandlu.pl/e-commerce/wiadomosci/kurierzy-inpostu-maja-pelne-rece-roboty-ponad-250-paczek-na-sekunde,137680.html
Nie ma co ukrywać—wędliny są obecne na stole niemal każdego gospodarstwa domowego. Jak wynika z danych zgromadzonych przez Panel Gospodarstw Domowych GfK, 39% ankietowanych kupuje świeże mięso w sklepach dyskontowych, 33% w sklepach małoformatowych, 18% w supermarketach, a 7% w hipermarketach.
Co ciekawe, dane zgromadzone przez GfK, jednoznacznie wskazują, że znaczenie marek własnych wędlin zauważalnie rośnie. Obecnie obejmują one 39,4 % rynku.
Kiedyś klienci kupowali produkty marek własnych ze względu na niższe ceny. Teraz jest to raczej kwestia świadomości konsumentów. To znaczy, że coraz więcej osób nabywa takie artykuły, uważając przy tym, że jakością dorównują one wyrobom marek krajowych producentów.
Co znaczące, wraz ze wzrostem znaczenia marek własnych, wzrosły też ceny ich produktów. W pierwszej połowie wieku wyroby te podrożały bowiem o 21,3%. Z kolei artykuły markowe kosztują o 15,6% więcej.
Szukasz dodatkowego zarobku? Te branże oferują pracę sezonową
Agencja pracy natychmiastowej Tikrow stworzyła nowe narzędzie analityczne, które nazywane jest Wskaźnikiem Pracy Dorywczej. Jest ono odpowiedzialne za systematyczne kontrolowanie firm pod względem umów sezonowych. Ostatnie badanie na ten temat przeprowadzono w dniach 18-20 września tego roku. Odpowiedzi udzielane były za pomocą ankiety w formie elektronicznej. Próba liczyła 319 respondentów, pracujących w firmach logistycznych, produkcyjnych i handlowych.
Okazuje się, że najwięcej ofert sezonowych zamieszcza branża logistyczna (66%). Jak to argumentować? Zbliża się okres ważnych okazji (Dzień Wszystkich Świętych, Boże Narodzenie) i wyprzedaży. Jest to czas wzmożonych wydatków dla klientów. Sprzedawane jest więcej towaru niż zwykle, w związku z czym potrzebne są też częste dostawy. Wtedy istnieje tylko jedno dobre rozwiązanie—zatrudnienie dodatkowych osób.
Drugie miejsce w rankingu zajęła produkcja (59%). Skąd tak duże zainteresowanie pracownikami dodatkowymi w tej branży? Tutaj również odpowiedź nasuwa się sama. Aby móc doręczyć towar pod wybrany adres, najpierw trzeba go wygenerować.
Jako trzeci uplasował się handel. Aż 44% przedsiębiorstw zadeklarowało chęć zatrudnienia dodatkowych rąk do pracy. W sumie nic w tym dziwnego. W końcu ww. święta to złoty okres dla właścicieli sklepów.
Sezonowe zatrudnianie zapewnia obopólną korzyść. Pracodawcy nie są obciążani dodatkowymi kosztami, które występują w przypadku podpisywania umowy o pracę.
Po drugiej stronie znajdują się ludzie, którzy potrzebują pieniędzy, aby opłacić koszty stale rosnących codziennych wydatków. Dodatkowy zarobek jest dla nich zatem możliwością podreperowania domowego budżetu.